Aż 14 lat producenci kazali fanom czekać na nowe przygody (czytaj: naparzankę) jedynego w swoim rodzaju „księcia”. Ekipa z Gearbox Software, z początkiem czerwca pokazała światu grę Duke Nukem Forever, fundując starszym graczom powrót nie tylko do konsolowych korzeni.
Co się przez te 14 lat zmieniło? W Duke Nukem Forever nie oczekujmy ani rewolucji w oprawie wizualnej, ani też rewolucji fabularnej. Duke to wciąż typowy macho, rzucający na prawo i lewo niewybrednymi tekstami i zuchwałymi żartami. Niezmiennie walczy z kosmicznymi ryjakami, i…tyle.
Gra Duke Nukem Forever ma, prócz sentymentalnych powrotów dla tysięcy graczy, zapewnić im czystą rozrywkę opartą na wszechobecnej strzelance i typowym mordobiciu. A wszystko w okraszonej wybuchami scenerii rodem z kosmicznego piekła, w której Duke czuje się jak ryba w wodzie.
Gra Duke Nukem Forever ukazała się, prócz wersji standardowej, w wydaniu limitowanym nazwanym „Balls of Steel”. Box skierowany do zagorzałych fanów zawiera, poza samą grą, liczne gadżety (naklejka, talia kart, kości do gry itp.), komiks, art book oraz popiersie Księcia. Jak więc widać, sdami producenci każą podejść graczom do całego produktu spod znaku Duke Nukem Forever z należnym poczuciem humoru.